Tak w ramach świątecznych ciekawostek postanowiłam podzielić się z Wami tym, jak wyglądają Mikołajki w Holandii. A wyglądają zdecydowanie inaczej...
Tutejszy Mikołaj nie przylatuje na saniach z Finlandii tylko przypływa statkiem z "Hiszpanii" :) Taka drobna różnica :D Dlaczego akurat z Hiszpanii? Kiedyś dla przeciętnego Holendra "daleki kraj" był równoznaczny z Hiszpanią. Było to miejsce położone najdalej jakie znali, a skoro Mikołaj przyjeżdżał z daleka to chyba jasne, że z Hiszpanii? :) Ta tradycja przetrwała do dziś.
